Nareszcie koniec bloga o rozliczaniu USPRO!
Dziś po południu na naszym koncie pojawiła się refundacja, więc uprzejmie informuję, że zakończyło się rozliczanie projektu USPRO.
Obiecałam podsumowanie, stąd ten ostatni wpis będzie miał właśnie taki charakter.
1. USPRO zaczęliśmy realizować jako działalność gospodarcza, w trakcie realizacji przekształciliśmy się w spółkę jawną. Mogło to mieć wpływ na wydłużenie niektórych procedur (aneksy).
2. Wniosek pisałam sama, startowaliśmy w pierwszym naborze we wrześniu 2008r.
3. Tamte wzory umów nie przewidywały zaliczki, więc projekt miał krótki termin realizacji, by go szybko sfinansować ze środków własnych i z kredytu i szybko uzyskać refundację.
4. Były 4 etapy, ale dopiero po przekroczeniu 50% wydatków można było złożyć pierwszy wniosek o płatność pośrednią. U nas wypadało to po 2 etapie.
5. Pierwszy wniosek o płatność pośrednią złożyliśmy 13 lipca 2009r. Zwrot wpłynął na nasze konto 30 listopada 2009r. czyli po 4,5 miesiąca.
6. Podpisaliśmy aneks do umowy, bo nowe wzory dopuszczały możliwość wzięcia zaliczki - wniosek o zaliczkę złożyliśmy 7 września 2009r., zaliczka wpłynęła na konto 28 listopada 2009r. na 2 dni robocze przed zamknięciem projektu.
7. Drugi wniosek o płatność pośrednią za 3 etap złożyliśmy 7 września 2009r. Refundacja wpłynęła dziś na konto (2 czerwca 2010r.) Prawie donoszona ciąża.
8. Rozliczenie końcowe złożyliśmy 2 grudnia 2009r. - refundacja na naszym koncie pojawiła się równo pół roku później 2 czerwca 2010r.
Jakie błędy popełniliśmy? Chyba wszystkie, jakie tylko można sobie wyobrazić. Nie przewidziałam, że harmonogram rzeczowo-finansowy jest sztywny i że nikt nie pochwali mnie za oszczędności. No i terminy - obowiązują wszystkie strony umowy, ale nas jakby bardziej. Przygotowywanie papierów to niemal cały etat, a tego w ogóle nie wzięliśmy pod uwagę. Kiedy już pojęliśmy o co chodzi, zdecydowaliśmy się uruchomić USPRO o czasie i zgodnie z planem, natomiast przebudowę i poprawki zostawić na później. Z końcem lipca będzie nowa wersja portalu, bez tych wszystkich utrudnień i niedociągnięć jakie są w obecnej wersji.
Pierwszy wniosek o płatność pośrednią to była prawdziwa szkoła - chyba 3 razy musieliśmy uzupełniać dokumenty. Potem jeszcze w PARPie ktoś miał pytania, ale tu już dosyłaliśmy skany na bieżąco. Pamiętam, że mieliśmy wtedy wrażenie, że komuś rozsypała się nasza teczka z rozliczeniem i nie pozbierał wszystkich papierów do kupy.
Kolejne wnioski o płatność były już bardziej przyjazne, bo wiedzieliśmy czego możemy oczekiwać i jakie są wymagania RIFu.
Czy USPRO przetrwa na rynku i będzie rentowne? Po przebudowie serwisu, na przełomie lipca i sierpnia zamierzamy ruszyć z marketingiem, wtedy będziemy mogli ocenić czy trafiliśmy w rynek.
Wszystkim Wam, którzy rozliczacie 8.1 lub dopiero przymierzacie się do złożenia wniosku życzę, abyście uczyli się na moich błędach i odnieśli sukces. Nie wiem czy jesteśmy pierwszą firmą, która skończyła i rozliczyła do końca projekt, ale chyba jedną z pierwszej dziesiątki. Pamiętajcie o płynności finansowej, nie liczcie na szybkie zwroty, informujcie RIF o przewidywanych zmianach terminów lub zakresów zadań na 30 dni wcześniej. Zbierajcie wszystkie kwity i oświadczenia.
Jeszcze o urzędnikach - a właściwie o tym jak zmienił się mój stosunek do nich. Kiedyś wydawało mi się, że jeśli urzędnik mi coś powie, to znaczy, że tak jest. Spotkałam niestety kilka niekompetentnych ludzi, za których błędy musiałam zapłacić. Od tej pory lubię mieć na piśmie ich opinie i interpretacje. To też niestety nakręca machinę biurokracji i przysparza im pracy.
Jak w każdej firmie tak i w urzędach są ludzie i ludziska. I bardzo dziękuję tym Urzędnikom, którzy znali przepisy, którzy byli słowni, którzy dzielili się wiedzą! Było ich kilkoro i to we Wrocławskiej Agencji Rozwoju Regionalnego czyli naszym RIFie i w PARPie.
Kończę blog, zapraszam na USPRO!
Komentarze (1)